Czego potrzebuje Twój nastolatek?

Ostatnio do grona moich klientów trafili nastolatkowie. Zebrała się spora grupa, która sama zdecydowała o tym, że chce ze mną pracować. Jacy są? Przede wszystkim zagubieni, nie do końca potrafią odnaleźć się w otaczającym ich świecie, dlatego potrzebują przewodnika, kogoś kto ich zrozumie i wytyczy im jasną ścieżkę działania. Jako doradca zawodowy, przeprowadziłam z młodymi osobami wiele rozmów. Większość z nich skupiała się wokół smutnych rzeczy, czyli tego czego im brakuje. I chociaż zawsze wychodzili ze spotkań z pozytywnym nastawieniem, to zbudowanie ich poczucia własnej wartości jest niezwykle trudne i powinno zaczynać się w domu.

Jeśli chcesz dowiedzieć się, czego brakuje nastolatkom i za czym tęsknią (nawet wtedy, kiedy całym swoim jestestwem próbują pokazać co innego) zapraszam do lektury. To jest ich głos. Ich słowa. Ich emocje.

ŚWIADOMOŚĆ SWOICH MOCNYCH STRON

To absolutna nieprawda, że ta „dzisiejsza” młodzież jest mało ambitna i nie potrafi nic ze sobą zrobić. Oni po prostu nie wiedzą jakie mają możliwości. W szkole nie definiuje się ich talentów, a tym samym nie rozwija. Rodzice „cisną” by być najlepszym ze wszystkiego. Do tego obecni nastolatkowie żyją pod ogromną presją przeżywania codzienności tak, by mieć co pokazać na instagramie czy snapie. Są bombardowani komunikatami, że na rynku pracy jest coraz gorzej i muszą się dobrze sprzedać, by zdobyć pracę marzeń lub obdzierani z nadziei, że w Polsce można cokolwiek osiągnąć i trzeba uciekać z „tego durnego kraju”. Jest jeszcze jeden problem..oni nie wiedzą jak zarządzić tymi sprzecznymi informacjami, więc się buntują. Każdy z nich chce być najlepszy ale nie wiedzą czym się wyróżnić. Pragną zademonstrować swoją wyjątkowość ale nie rozumieją co to tak naprawdę oznacza. Jednocześnie są strasznie zakompleksieni, nawet ci którzy zazwyczaj wydają się mocni i charakterni. Są zagubieni i naprawdę nie wiedzą co mogą zaoferować światu. Ta niepewność rodzi agresję, która jest maską. Skoro ja potrafię zedrzeć ją w ciągu godziny, Ty też możesz.

Właśnie dlatego moi podopieczni są ciekawi swoich naturalnych talentów i predyspozycji. Z ochotą zdobywają nową wiedzę na swój temat i naprawdę chcą mieć jak najbardziej kompletny obraz swojej osoby.

Co można zrobić w takiej sytuacji? Przede wszystkim zadbaj o to, by Twój nastolatek miał dostęp do dobrych materiałów z zakresu rozwoju osobistego i kariery. Możecie razem wykonać testy predyspozycji zawodowych oraz osobowości. Dobrym pomysłem będzie też wspólne wylistowanie sukcesów nastolatka oraz wykonanie jego mapy marzeń. Pomoże też rozmowa z najbliższymi i przyjaciółmi, których zadaniem będzie stworzenie schematu jego pozytywnych cech. Z takimi materiałami warto udać się do doradcy kariery. Odpowiedni fachowiec przygotowuje charakterystykę nastolatka i wskaże możliwe kierunki dalszego rozwoju.

Czego nie należy BEZWGLĘDNIE robić?  Musisz sobie coś uświadomić. Jeśli masz w domu nastolatka to masz też mnóstwo DOPIERO CO KSZTAŁTUJĄCYCH SIĘ EMOCJI. Emocji, które podpowiadają wiele. A prawda jest taka, że kiedy one idą w górę, inteligencja maleje. Co wywołuje tak silne namiętności? Twoja złość i brak wiary. Wiesz co słyszą moi nastolatkowie?

  • Jesteś głupi, poślę Cię do zawodówki (brawo za budowanie stereotypów)
  • Do niczego się nie nadajesz jeśli nie umiesz poprawić pały z biologii (brawo za budowanie wiary w siebie)
  • Twoje sukcesy są beznadziejne (brawo za udzielanie wsparcia)
  • Ja tego nie miałam i jakoś żyję (brawo za przerywanie łańcucha złych przyzwyczajeń)

I jak po czymś takim się nie wkurzyć i nie pokazać całemu światu swojej złości? Jak ponownie zaufać i odnaleźć w sobie odwagę, by opowiedzieć o swoich dokonaniach albo przemyśleniach w późniejszym czasie? Takie słyszę pytania. I muszę Cię bronić drogi rodzicu. To bardzo ciężka praca, prawdziwa orka na ugorze. Ale cóż, z uporem maniaka tłumaczę Twoje postępowanie i staram się jak mogę, ale w tym procesie nie mogę być sama, dlatego zamiast się denerwować – tłumacz. Zamiast krytykować – doceń. Zauważysz różnicę, ja widzę ogromną. Wiesz co o tym świadczy?

Jesteś inteligentną i fajną osobą, teraz rozumiem jak cała sytuacja wygląda z Twojej perspektywy. Czy rodzice też mieli okazję poznać cały obraz? – Nie – Dlaczego? – Kamila, a po co? Oni i tak mnie nie słuchają. Tobie mogę powiedzieć ale oni i tak nic nie zrozumieją.

SZCZERA ROZMOWA Z AUTORYTETEM

Moim podopiecznym bardzo często brakuje do pełni szczęścia prawdziwych, szczerych rozmów z rodzicami. Tu powinno Ci się zapalić czerwone światło. Praktycznie zawsze słyszę, że rodzicom nie mogą tego wszystkiego powiedzieć co mi i to jest niepokojące. I nie chodzi tu o codzienne, jak to nazywają, sprawozdanie ale o wyjście razem na kawę lub obiad i skoncentrowanie się na tym co nastolatek ma do powiedzenia. Co ważne – BEZ OCENIANIA!!!! Wysłuchaj, powiedz, że rozumiesz, wyraź swoje zdanie ALE DAJ TEŻ PRZESTRZEŃ na argumenty drugiej strony. Prowadź dojrzałą rozmowę, bez zbędnych emocji. Postaraj się wypracować razem z nim jakieś rozwiązania, zbuduj strategię działania i zacznij słuchać co się do Ciebie mówi. Oni naprawdę pragną wiedzieć co myślisz, szukają wsparcia u autorytetu ale rezygnują kiedy widzą, że się za szybko denerwujesz.

To nie jest tak, że ja nie chcę ich słuchać. Chcę tylko wiedzieć DLACZEGO MAM TO ZROBIĆ. Dlaczego ich rada ma być moim drogowskazem? Może coś podobnego przeżyli? Może ktoś ze znajomych? Może gdzieś coś przeczytali? Chętnie się dowiem. Tylko dlaczego zamiast rady słyszę nakazy i zakazy? Wieczne krzyki, skargi, lamenty, wieczne ograniczenia. Dlaczego nie mogą po prostu po ludzku mi wytłumaczyć, dlaczego mam działać tak a nie inaczej?

Dziwi Cię „dorosłość” tej wypowiedzi? Bo mnie wbiła w krzesło. Serio. A najlepsze jest to, że się powtórzyła. Wielu z moich klientów myśli podobnie. Naprawdę widzą w Tobie źródło ciekawych inspiracji, ale nie potrafią się do niego „dokopać”. Poza tym jak każdy logicznie myślący człowiek, szuka logicznych argumentów potwierdzających słuszność danej tezy. Kiedy więc mówisz „bo tak”, to on tego nie kuma. Żeby była jasność, to jak wychowujesz swoje latorośle jest Twoje – nie moje. Chcę Ci jednak pokazać, że nastolatek to nie dziecko, jeszcze nie dorosły i tak jak ma swoje dziecinne zachowania, tak również mierzy się z pierwszymi dojrzałymi dylematami i to warte jest Twojej uwagi i zmiany nieco swojego podejścia. Tu sam krzyk nie wystarczy. Z resztą co ja Ci będę tłumaczyć. Przypomnij sobie swoje wybryki. Ja spoglądając na swoje wiem jedno – było ciekawie. Pamiętasz? No właśnie. Więc nie zachowuj się jak wół co zapomniał jak cielęciem był, tylko bądź dla młodego drogowskazem zamiast barierą na drodze, którą będzie chciał unicestwić.

Co można zrobić w takiej sytuacji? Pytaj o plany na przyszłość, marzenia i wizję siebie. Docieraj do źródła tych pragnień, sprawdzaj na ile są to świadome wybory, na ile warunkuje je otoczenie. Słuchaj, udzielaj rad ale w miłym, przyjacielskim tonie. Nie neguj. Nie mów od razu, że coś jest głupie i nie ma szans na spełnienie. Nie podcinaj skrzydeł. Mi osobiście „cofnięto” kilka pomysłów na siebie – do dziś tego żałuję.

DOCENIENIE I PRAWO DO BŁĘDU

Każdy z nas chce być kochany i doceniany. To dodaje nam skrzydeł i buduje silną koncepcję siebie. Jak pisałam wyżej, nastolatek który nie ma jeszcze wykształconego stabilnego poczucia własnej wartości jest szczególnie narażony na krytykę, dlatego trzeba go doceniać i dać prawo do błędu. W końcu ciągle się uczy, ważne by miał świadomość tego co zrobił dobrze lub źle i dlaczego. Jesteś jego przewodnikiem po tym zwariowanym świecie, którego bardzo potrzebuje.

Na konsultacjach jestem zasypywana lawiną pytań…o wszystko..o rynek pracy, o to czy coś można uznać za sukces lub czy to co myślą, jest słuszne. Mówię poważnie, to jest prawdziwa lawina pytań, wątpliwości i wręcz głodu odpowiedzi, dlatego tym bardziej Cię na to uczulam. Doceniaj – nie oceniaj. Pozwól popełniać błędy ale zawsze stój nieopodal, by je wyłapać i wytłumaczyć.

STRATEGIA PRZETRWANIA W SZKOLE

Wiesz Kamila na czym skupiają się moi rodzice? Na ocenach. Tak jakby to było najważniejsze. A wcale nie jest! Prawda?

No cóż…ja wiem, że temat szkoły jest dla Ciebie bardzo bezpieczny, bo nie zawsze odnajdujesz się w młodzieżowych trendach. I to jest jasne, nie musisz wiedzieć co jest teraz modne na instagramie, jaki filtr jest super na snapie, kto tworzy spoko muzykę i tak dalej. Rozumiem, naprawdę..ale miej świadomość, że dla Twojego nastolatka to całe jego życie. Ilość serduszek, lajków i tak dalej pozycjonuje go w gronie rówieśników. Czy tego chcesz czy nie tak to wygląda. Jeśli więc zapomnisz o tym i będziesz odcinać go od świata, za karę, zamiast osiągnąć lepsze rezultaty, zyskasz wroga. Czy masz puszczać płazem złe oceny? Nie, bo młody musi uczyć się też czym są konsekwencje danych działań ale w ferworze kar i tak dalej nie zapomnij wytłumaczyć co się z czego bierze i jak zapobiegać niepowodzeniom w przyszłości.

Co można zrobić w takiej sytuacji? Ja stworzyłam listę argumentów, dlaczego warto uczyć się każdego przedmiotu i jak ta wiedza może przydać się w dorosłym życiu. Nie mydlę oczu i jestem szczera, bo przecież nie jest tak, że 1:1 czerpię ze szkolnych podręczników, ale wskazuję konkretne i codzienne sytuacje, w których oni też się kiedyś znajdą, gdzie zdobyte informacje są na wagę złota.

Kamila możesz mi powiedzieć jaki lubię sok do picia? Eeeee hmm ostatnio na spotkaniu mówiłaś, że malinowy i taki zamówiłyśmy…No właśnie. Ty to wiesz, moja mama nie.

Nastolatek z całego serca chce czuć, że się nim interesujesz i wiesz co mu w duszy gra. Dlatego rozmawiaj, pytaj ale dbaj też o równość przekazywanych informacji. I tak jak dla Ciebie ważne są oceny, które widnieją w dzienniku, dla młodego jest to zaledwie 10% tego, co chce Ci przekazać, nie wie tylko jak. Może więc zamiast przesłuchania, wybierzesz rozmowę, sprawdzisz dlaczego w jego mniemaniu fizyka nie jest interesująca i dla odmiany…zabierzesz swoje dziecko np. do planetarium żeby pokazać mu inną stronę wiedzy? Przecież sposób w jaki uczą nauczyciele nie jest jedynym słusznym, a dla młodego ktoś jest ważniejszy od pana profesora. Zgadniesz kto to może być?

Tak naprawdę ja nic nie wiem o moich rodzicach. Nic, nie mam pojęcia kim są, co lubią robić, jak bawili się w młodości. I oni nic nie wiedzą o mnie. Znają na pamięć moje oceny ale nie potrafią wskazać moich ulubionych kapel.

Jeśli masz świadomość tego, co lubi robić, łatwiej będzie Ci określić naturalne zdolności, talenty i cechy osobowości, które w przyszłości mogą stanowić fundament pod wybór konkretnego zawodu. Dlatego pomóż nastolatkowi ogarnąć szkołę, zarówno oceny jak i relacje z nauczycielami, czy rówieśnikami. Sprawdzaj z czym ma największe problemy i z czego mogą one wynikać. Zwracaj uwagę na to, co wzbudza szczególne zainteresowanie, sposób w jaki się uczy i zdobywa relacje oraz je rozwija. To da Ci cała morze informacji na temat jego predyspozycji zawodowych. Jeśli masz z tym problem, poproś o pomoc doradcę zawodowego. Nie bój się też pokazać, że Ty również miałeś problem z jakimś przedmiotem ale dałeś sobie radę. Pomóż mu zobaczyć Twoją ludzką twarz, opowiedz o swoich przygodach, być może taki obraz pomoże mu w podjęciu ważnej decyzji i zbliży Was do siebie?

PLAN NA PRZYSZŁOŚĆ

W dobie miliona możliwości, współczesny nastolatek czuje się dość zagubiony. Wiedząc, że może wybrać właściwie każdy zawód, tak naprawdę nie może się na żaden zdecydować. Gubi się, nie wie w co warto inwestować swój czas, a nawet jeśli ma jakiś zarys tego kim chce być w przyszłości, nie potrafi zaplanować swoich działań. Nie ma świadomości tego jakie kompetencje warto zdobyć, które z nich są kluczowe i jak należy je rozwijać. Jednym słowem brakuje mu strategii.

Co zrobić w takiej sytuacji? Chociaż nastolatek pragnie wiedzieć, co ma zrobić ze swoim życiem, na co dzień widzi wszystko raczej w krótkiej perspektywie czasu. Nie potrafi za bardzo planować, dlatego warto wytłumaczyć mu w jaki sposób należy to zrobić, nie wymagając budowania szczegółowej strategii obejmującej najbliższe 5 lat. Pokazać możliwości, jasne trzeba. Wskazać to jakie konsekwencje mają jego poszczególne działania – też, ale nie wymagać deklaracji i decyzji, bo one i tak się zmienią.

Jak widzisz ta „dzisiejsza” młodzież szuka, bada, chce wiedzieć więcej. W dobie ogromnych możliwości gubią się i zatracają własną tożsamość, goniąc za instagramowymi wzorcami. Jednocześnie chcą mieć fajne życie, zapewnioną pracę ale taką, która będzie przede wszystkim rozwijająca. Chcą wiedzieć w czym są najlepsi i jak dobrać do siebie zawód, który dostarczy im ciekawych bodźców. Jeśli więc zastanawiasz się czy warto zrobić testy badające predyspozycje zawodowe lub umówić się na spotkanie z doradcą zawodowym – nie rób tego tylko zacznij działać.  I pamiętaj o jeszcze jednej ważnej kwestii – Twój nastolatek naprawdę za Tobą tęskni. Nie za rolą złego policjanta, nie za nadopiekuńczą wersją, nie za cool starym. On tęskni za osobą od której może się uczyć i czerpać wzorce. Naprawdę. Moi klienci powtarzają mi to za każdym razem.

Dziękuję za przeczytanie moich wskazówek.
Pamiętaj, że zawsze możesz do mnie napisać
Trzymam kciuki za Twój rozwój zawodowy
i życzę samych sukcesów.

doradca kariery

Przeczytane? Bardzo się cieszę!

Czas wziąć sprawy w swoje ręce! Zacznij działać, zanim znajdziesz tysiąc wymówek, dlaczego chcesz jeszcze poczekać. Nie ma lepszego momentu na rozpoczęcie swojego treningu kariery, jak właśnie teraz.

Ciekawe? Chcesz więcej?

Zapisz się na newsletter. Otrzymasz nie tylko powiadomienia o nowych treściach na blogu, ale też dwa bezpłatne autorskie poradniki, prawdziwe skarbnice wiedzy, które od ręki pomogą Ci w planowaniu Twojej kariery.

TAK, zapisuję się na newsletter
I odbieram dwa BEZPŁATNE poradniki